logo
strona główna sylwetka wywiady zdjęcia archiwum czat linki autorzy e-mail
en english version
archiwum: listopad 2003
miesiąc:
grudzień 2003
listopad 2003

od admina

Aktualizowano działy: wywiady. Już wkrótce dodane zostaną nowe zdjęcia. Serdecznie zapraszam
Dodano 24-11-2003 21:45 (źródło: inf. własna)

Wygrana Asystel Volley

Drużyna Gosi odniosła 5 zwycięstwo w Serie A1 (w setach 25-27, 25-23, 25-22, 25-20). Gosia zdobyła w tym meczu 10 punktów a Asystel, dzięki kolejnej wygranej, jest na pierwszm miejscu w tabeli.
Dodano 24-11-2003 21:45 (źródło: inf. własna)

Operacja trenera Niemczyka

Trener reprezentacji siatkarek Andrzej Niemczyk przeszedł w jednym z berlińskich szpitali operację wyrostka robaczkowego - poinformował kierownik wyszkolenia w Polskim Związku Piłki Siatkowej Andrzej Warych.

"Andrzej Niemczyk pozostanie w szpitalu kilka dni i wróci do Polski - powiedział Andrzej Warych. - Takie jest przynajmniej zdanie naszego trenera, z którym rozmawiałem w poniedziałek rano. Ten zabieg nie powinien zakłócić przygotowań reprezentacji do turnieju kontynentalnego w Baku, który odbędzie się na początku stycznia 2004 roku".
Dodano 24-11-2003 21:45 (źródło: pap)

Acosta znajdzie pieniądze dla Glinki

Prezydent Międzynarodowej Federacji Piłki Siatkowej (FIVB) Meksykanin Ruben Acosta zadeklarował, że najlepsze siatkarki turnieju o Pucharu Świata otrzymają premie pieniężne. Małgorzata Glinka (na zdj.) może dostać 100 tysięcy dolarów. Kilka dni temu Glinka, która zdobyła najwięcej punktów Pucharze Świata, została uznana najbardziej wartościową zawodniczką turnieju (MVP).

Pozostałe triumfatorki poszczególnych klasyfikacji japońskiego PŚ: Chinki Rui Rui Zhao (atakująca) i Feng Kun (rozgrywająca), Brazylijki Valeska Menezes (blokująca) i Arlene Xavier (libero) oraz Kubanka Zoila Barros Fernandez (serwująca) - mają otrzymać po 50 tys. dolarów.
Dodano 24-11-2003 21:45 (źródło: pap)

Niemczyk kontra ligowi trenerzy

Trener polskich siatkarek Andrzej Niemczyk otwarcie mówi, że potrzebuje co najmniej dwóch tygodni, by dobrze przygotować zawodniczki do turnieju kontynentalnego w Baku.

Niemczyk chce wygrać ten turniej (tylko zwycięzca pojedzie na igrzyska), bo nie wiadomo, czy FIVB dopuści Polki do turnieju interkontynentalnego w Japonii.

"Chcę rozpocząć zgrupowanie w Szczyrku od 10 grudnia. Niech prezes Janusz Biesiada zajmie się przekonaniem do tego trenerów klubowych. Ja mam przygotować zespół" - powiedział Niemczyk.

Jeśli zarząd PZPS zgodzi się na propozycję Niemczyka, trzeba będzie przełożyć dwie kolejki ligowe - z 13 i 20 grudnia.

"Zgadzam się na to, ale tylko pod jednym warunkiem: że do Szczyrku przyjadą też kadrowiczki z ligi włoskiej. Inaczej to byłaby komedia i ogromna krzywda dla ligi. Nasze dziewczyny tak samo mogą przygotować się w klubach" - powiedział szkoleniowiec BKS Bielska-Biała, Zbigniew Krzyżanowski.

"Kadra to priorytet, ale tak długo czekamy na start ligi, że dodatkowe przesunięcia terminów byłaby nie do wytrzymania" - uważa trener Nafty Piła Roman Murdza.
Dodano 20-11-2003 21:00 (źródło: tempo)

Rywalki polskich siatkarek w walce o igrzyska

Polskie siatkarki od 6 do 10 stycznia 2004 roku będą walczyły na turnieju kontynentalnym w Baku o jedno miejsce premiowane awansem olimpijskim.

Rywalkami Polek będą siatkarki: Azerbejdżanu, Turcji, Niemiec, Holandii, Rosji, Włoch i Bułgarii. Startujące zespoły zostaną podzielone na dwie grupy. Losowanie grup odbędzie się 2 grudnia.

Podobne kontynentalne kwalifikacje odbędą się też w Afryce i obu Amerykach.
Dodano 20-11-2003 21:00 (źródło: gazeta.pl)

Niemczyk: Tylko strzelić sobie w głowę

Andrzej Niemczyk, trener kadry polskich siatkarek, już teraz zapowiada, że będzie chciał wygrać turniej kontynentalny, który w styczniu odbędzie się w Baku. Tylko jego zwycięzca pojedzie na igrzyska olimpijskie do Aten - pisze "Rzeczpospolita".

"Chcę tam wygrać i mówię to głośno. Zaczniemy wcześniej przygotowania do tego turnieju, zapewnimy sobie odpowiednie sparingpartnerki przed wyjazdem do Baku. Zrobimy wszystko, by powtórzyły się mistrzostwa Europy" - powiedział Niemczyk.

"Mam przed sobą najnowszy ranking i nie ma zbyt dużych powodów do optymizmu. Z zespołów europejskich wyprzedzają nas Rosja, Włochy i Holandia. Ta ostatnia o 2,75 punktu. Tylko strzelić sobie w głowę, bo może tych punktów zabraknąć, gdy przyjdzie jechać do Japonii. Chyba kupię pistolet" - dodał.
Dodano 20-11-2003 21:00 (źródło: Rzeczpospolita)

Niemczyk: "Nie roczarowaliśmy"

Nie rozczarowaliśmy, ale zagraliśmy poniżej możliwości - powiedział trener mistrzyń Europy Andrzej Niemczyk. Wczoraj po południu Polki wylądowały na Okęciu.

W Japonii okazało się, że Chinki, Brazylijki, Kubanki i Włoszki są poza zasięgiem Polek. - Chciałem wywalczyć miejsca między trzecim a szóstym - mówił na Okęciu Niemczyk. - Na to było nas stać. Między mistrzostwami Europy i startem w Japonii przerwa była jednak zbyt krótka. Nie przygotowywaliśmy się specjalnie do Pucharu Świata, zwłaszcza mentalnie. Pokonaliśmy trzecią drużyną imprezy, więc i zajęcie tej pozycji było całkiem realne - twierdzi szkoleniowiec.

Trener zapewnił, że zespół ma spore rezerwy, ale kadra jest w budowie. - Za wcześnie musieliśmy skonfrontować się ze światową siatkówką. Moje podopieczne spotkały się z dwoma różnymi, odmiennymi od europejskiego stylami gry: azjatyckim i amerykańskim. To była dobra lekcja - oświadczył Niemczyk. - Jest jeszcze wiele elementów, których muszę nauczyć zespół. Głównie koncentracji. Po tak wielkiej liczbie ważnych turniejów, w których musieliśmy w krótkim czasie grać, dziewczyny dostały zadyszki mentalnej. Mimo to zostały ósmą drużyną świata, a to nie wstyd.
Dodano 18-11-2003 20:30 (źródło: Życie Warszawy)

Niemczyk: Glinka grała kaszanę

Andrzej Niemczyk, trener kadry naszych siatkarek, chce aby w reprezentacji było 16-18 równych zawodniczek. To będzie gwarantowało sukces - pisze "Tempo".

"Mamy gwiazdę w postaci Małgorzaty Glinki i trzeba do niej dobrać jeszcze ze dwie. Następną będzie Kamila Frątczak. Skoro nie mam równego zespołu na takim poziomie, jak choćby Brazylia, to muszę zbudować go wokół trzech zawodniczek i będzie to samo. Glinkę znam od kilku lat. Oglądałem jej występ rok temu na mistrzostwach świata - żal było patrzeć. Grała kaszanę i schodziła na rezerwę. Teraz zobaczyła, że jest tu coś do zrobienia" - powiedział Niemczyk.

Na 16 grudnia wyznaczony został początek zgrupowania kadry przed turniejem kontynentalnym w Azerbejdżanie, którego stawką będzie awans do igrzysk olimpijskich.

"16 grudnia to za późno! Potrzebuję więcej czasu na przygotowania do Baku, bo mogę nie startować w majowym turnieju interkontynentalnym w Japonii. Dlatego celem nadrzędnym są zawody w Azerbejdżanie" - zakończył Niemczyk.
Dodano 18-11-2003 20:30 (źródło: onet.pl)

FIVB da szansę polskim siatkarkom!

Polski siatkarki nie wywalczyły awansu do turnieju olimpijskiego, zajmując w Pucharze Świata w Japonii, z którego kwalifikowały się trzy ekipy, 8. miejsce. Przed naszymi dziewczętami jest jeszcze jedna, a być może dwie szanse na olimpijski awans.

W styczniu podopieczne Andrzeja Niemczyka czeka walka w turnieju kontynentalnym w Baku, z którego na igrzyska pojedzie zwycięzca.

Gdyby tam nie udało się wywalczyć awansu, wówczas trzeba będzie liczyć na przychylność władz FIVB, które mogą dać nam kolejną szansę podczas turnieju interkontynentalnego, ten odbędzie się w maju w Japonii.

Jeśli o udziale w majowych kwalifikacjach olimpijskich decydował będzie klucz kontynentalny (dwie ekipy z Europy) nie mamy szans na udział w turnieju, bowiem zajmujemy w rankingu FIVB 10. miejsce (Włochy i Rosja są znacznie wyżej od nas).

Istnieje jednak inna opcja: w majowych zawodach weźmie udział osiem najlepszych drużyn z rankingu FIVB (dodatkowo Japonia). To dla Polek jedyna nadzieja na udział w turnieju interkontynentalnym. W pięciu styczniowych turniejach kontynentalnych paszporty do Aten zapewni sobie kilka silniejszych od nas drużyn. Wtedy mielibyśmy w Japonii ogromne szanse na jedno z trzech premiowanych awansem miejsc.

"Ostateczne zasady roześlemy krajowym federacjom do końca roku. Ale nie martwcie się, Polska i tak zagra w maju w Japonii" - powiedział Jean Pierre Seppey, prawa ręka prezydenta FIVB, Rubena Acosty.
Dodano 18-11-2003 20:30 (źródło: onet.pl)

Gosia nie dostała pieniędzy

Małgorzata Glinka zdobyła tytuł najlepiej punktującej i najbardziej wartościowej (MVP) zawodniczki Pucharu Świata 2003. Polka nie otrzymała jednak nagrody pieniężnej przewidzianej dla najlepszej zawodniczki turnieju.

Do Polki nie trafił czek na milion jenów (około 36 tys. złotych). Sponsor, firma Heiwa, postanowiła wymyślić specjalną kategorię - dla grającej najbardziej spektakularnie zawodniczki.

Wybrano nią Japonkę - malutką rozgrywająca (159 cm wzrostu) - Yoshi Takeshite.
Dodano 18-11-2003 20:30 (źródło: onet.pl)

Niemczyk: Zawiniłem raczej ja

Przed turniejem o Puchar Świata siatkarek, Andrzej Niemczyk, trener kadry naszych dziewczyn, powiedział, że celem jest zajęcie miejsc 3-6. Skończyło się na 8. lokacie - pisze "Super Express".

"Twierdziłem, że miejsca 3-6 są naszym celem, ale bardziej realne są pozycje 7-8. Do tej pory uważam, że szóstka była realna. Pierwsze trzy miejsca zajęły Chiny, Brazylia, Stany Zjednoczone. Ze wszystkimi pozostałymi drużynami można było wygrać. Najważniejsze jest, że pokazaliśmy, że możemy bez kompleksów grać z najlepszymi. Nie mam po tym turnieju żadnych pretensji do dziewczyn. Zrobiły, co mogły" - powiedział Niemczyk.

"W porównaniu do złotej drużyny z Turcji weszły dwie nowe zawodniczki, z których jestem bardzo zadowolony. Kamila Frątczak to największe odkrycie turnieju. Jest w pierwszej dwudziestce najlepiej punktujących. Już na turnieju kontynentalnym w Baku, który będzie powtórką mistrzostw Europy, powinna zabłysnąć. A Barbachowska? Tyle na nią psioczyliście, a jest lepsza od Dominiki Leśniewicz. Statystyki nie kłamią. Z Koreankami miała 100 procent przyjęcia. Taki wynik rzadko się zdarza. Gdyby nie zachwianie formy w meczu z Dominikaną, byłbym zachwycony jej postawą. Może z tymi nowymi, młodymi, powtórzymy wynik z Ankary?" - dodał.

"Dziewczyny wstydu nam nie przyniosły. To, że nie wygrały jednego czy drugiego meczu, to nie była ich wina. Zawiniłem raczej ja, że nie przygotowałem ich do gry z innymi przeciwnikami niż w Europie. Ale po prostu nie było na to czasu. Myślę też, że tak ocenią to kibice. Otrzymujemy wiele pozdrowień przez Internet. Dziewczyny nie straciły ich sympatii i liczę na ciepłe przyjęcie. Nadal nas lubią" - zakończył.
Dodano 18-11-2003 20:30 (źródło: onet.pl)

Gosia: Chyba nie odmówię

Małgorzata Glinka, wybrana najlepszą siatkarką Pucharu Świata w Japonii, przyznała, że otrzymała propozycję gry w lidze japońskiej.

"Na razie to nic konkretnego. Ale chyba bym nie odmówiła. Biorę to pod uwagę. Liga jest tu krótka, trwa ledwie cztery miesiące, a pieniądze są dwa, trzy razy większe niż we Włoszech" - powiedziała Glinka.

"W tym sezonie tytułów rzeczywiście mam sporo, mam nadzieję, że pojawię się na balu mistrzów sportu. Teraz marzę tylko o odpoczynku i przyjemnej podróży" - dodała.
Dodano 18-11-2003 20:30 (źródło: onet.pl)

Gosia: Zimny prysznic

Małgorzata Glinka, która została najlepiej punktującą zawodniczką Pucharu Świata, powiedziała, że spełniło się jedno z jej wielkich marzeń.

Polka w 11 meczach zdobyła 213 punktów i zwyciężyła w najbardziej prestiżowej klasyfikacji turnieju.

"Mój sukces jest dla mnie zaskoczeniem. W jego odniesieniu bardzo pomogły mi wszystkie dziewczyny. To nie tylko moja praca, ale także koleżanek i trenera. Jestem bardzo wzruszona. Spełniło się jedno z moich wielkich marzeń" - powiedziała gwiazda naszej reprezentacji.

"Podczas turnieju PŚ przechodziłyśmy małe kryzysy. Przegrałyśmy mecze, które można było wygrać. Teraz z tych porażek trzeba wyciągnąć wnioski. Gra w Japonii była dla nas wielką szkołą siatkówki, ale zarazem zimnym prysznicem po sukcesie w mistrzostwach Europy. Mamy teraz bodziec do dalszej pracy" - dodała Glinka.
Dodano 16-11-2003 19:00 (źródło: onet.pl)

Wielki sukces Glinki!

W ostatnim meczu Pucharu Świata siatkarek Polska pokonała Egipt 3:0. Małgorzata Glinka zdobyła w tym spotkaniu 25 punktów i została najlepiej punktującą zawodniczką turnieju.

W tej prestiżowej klasyfikacji Polka uzyskała 213 punktów. Siatkarka Asystelu Novara uzyskała 188 "oczek" z ataku, 14 po bloku oraz 11 bezpośrednio z zagrywki.

Druga w tym rankingu Turczynka Neslihan Demir zdobyła 198 punktów. Trzecie miejsce zajęła Kubanka Zoila Fernandez Barros (168 pkt.).
Dodano 16-11-2003 19:00 (źródło: onet.pl)

Niemczyk: Trzeba szczerze powiedzieć

Trener polskich siatkarek Andrzej Niemczyk powiedział, że turniej Pucharu Świata, na którym Polki zajęły 8. miejsce, był dla naszych reprezentantek świetną szkołą.

"Zajęliśmy ósme miejsce, bo przegraliśmy trzy mecze, które mogliśmy wygrać - Z Dominikaną, Kubą i Japonią. W decydujących momentach zabrakło zdecydowania, koncentracji. Przegraliśmy mentalnie, bo było to czwarta kolejna impreza, na której musieliśmy coś wygrać. Nie przegraliśmy tych spotkań przez złe przygotowanie kondycyjne albo niewystarczającą aklimatyzację. Dziewczyny mają w nogach siłę na kolejne 11 spotkań. Nasze przygotowanie kondycyjne jest świetne i z tego jestem bardzo zadowolony" - powiedział Niemczyk.

"Trzeba szczerze powiedzieć, że nasze siatkarki były przygotowane do gry z zespołami europejskimi. Nie potrafią jeszcze grać z zespołami z Azji i Ameryki Środkowej. Z nimi gra się zupełnie inaczej. Tego dopiero będziemy się uczyć. Dostaliśmy dobrą lekcję, za którą zapłaciliśmy trzema porażkami, których wcale nie musieliśmy odnieść. Gdybyśmy pokonali Dominikanę, Kubę i Japonię, Polska miałaby czwarte miejsce. Ale nie należy żałować tych porażek. To było zderzenie z zupełnie inną siatkówką i z tego zderzenia wyciągniemy wnioski" - dodał trener reprezentacji.
Dodano 16-11-2003 19:00 (źródło: onet.pl)

Polki rozbiły Egipt

Polskie siatkarki w swoim ostatnim meczu w turnieju Pucharu Świata, łatwo pokonały Egipt 3:0 (25:16, 25:14, 25:10).

Mecz z najsłabszym w turnieju PŚ Egiptem, był tylko i wyłącznie formalnością. Mistrzynie Afryki w Japonii nie wygrały nawet seta i wyraźnie odstawały formą od pozostałych zespołów.

Polki nie miały najmniejszych problemów z pokonaniem rywalek. Nasze zawodniczki nie grały maksymalnie skoncentrowane, ale na początku pierwszego seta objęły wyraźne prowadzenie, którego nie oddały już do końca meczu.

Egipcjanki nie były w stanie nawiązać walki, mimo że Polki grały na luzie i nie włożyły w ten mecz maksimum sił. W trzecim secie nasze siatkarki wręcz rozniosły rywalki, wygrywając 25:10. Mecz trwał 49 minut.

Już przed meczem z Egiptem było wiadomo, że Polki zajmą 8. miejsce w Pucharze Świata. Naszą reprezentację wyprzedziły Turczynki, które w swoim ostatnim meczu gładko wygrały z Koreą Płd. 3:0. Oznacza to, że Polki nie mają pewnego awansu do turnieju interkontynentalnego, który odbędzie się w maju przyszłego roku w Japonii.

Wcześniej Polki wystąpią w turnieju kontynentalnym. Obędzie się on już w styczniu, rozgrywany będzie w Baku. Z turnieju w Baku do Igrzysk Olimpijskich awansuje tylko jedna drużyna, a wystąpią w nim między innymi zespoły Włoch i Rosji. Między innymi od postawy Polek w turnieju kontynentalnym zależy, czy nasze reprezentantki będą mogły walczyć o olimpijski awans w turnieju interkontynentalnym. Przepisy FIVB w tej kwestii nie są do końca jasne.
Dodano 16-11-2003 19:00 (źródło: onet.pl)

Polska - Korea: Trenerzy o meczu

Trener Andrzej Niemczyk po wygranym meczu z Koreą Południową 3:0 stwierdził na konferencji prasowej, że o zwycięstwie jego zespołu zadecydowała dobra zagrywka i narzucenie rywalkom naszego stylu gry.

- Dzisiaj dziewczyny serwowały bardzo dobrze. Na treningach spędziliśmy wiele czasu, by poprawić ten element gry. Wygrana bardzo cieszy. Nie pozwoliliśmy rywalkom grać swojej siatkówki i dlatego odnieśliśmy pewne zwycięstwo - powiedział Niemczyk.

- Polska to dobry zespół i wygrał z nami głównie dzięki znakomitej zagrywce. Przyczyn porażki można także upatrywać w zmęczeniu zawodniczek – powiedział trener Korei, Cheol-Yong Kim.
Dodano 16-11-2003 19:00 (źródło: onet.pl)

Świetna Glinka

Małgorzata Glinka po raz kolejny udowodniła, że nie bez przyczyny jest najlepszą punktującą Pucharu Świata siatkarek w Japonii. W meczu z Koreą Południową (3:0) nasza najlepsza zawodniczka zdobyła 20 punktów.

W całym turnieju Małgorzata Glinka w 10 meczach zdobyła 188 punktów, co daje średnio 18,8 punktu na mecz.

Oprócz Glinki w meczu z zespołem z Azji najlepiej zaprezentowała się Kamila Frątczak - 14 pkt. i wybrana najlepszą zawodniczką meczu Katarzyna Skowrońska - 10 pkt.

Dla zespołu Korei najwięcej punktów zdobyła Lim Yu-Jin - 12 punktów.
Dodano 16-11-2003 19:00 (źródło: onet.pl)

Cenna wygrana Polek!

Polskie siatkarki odniosły bardzo cenne zwycięstwo nad Koreą Południową 3:0 (25:19, 27:25, 25:21) w dziesiątym spotkaniu Pucharu Świata w Japonii. Mecz trwał godzinę i 12 minut. Najlepszą zawodniczką spotkania wybrano Katarzynę Skowrońską.

Zwycięstwo w tym meczu dawało Polsce ósme miejsce i przedłużało szanse na siódmą lokatę i pewny udział w interkontynentalnym turnieju kwalifikacyjnym do igrzysk olimpijskich, który odbędzie się w maju 2004 roku w Japonii.

Dlatego też polskie siatkarki przystąpiły do tego meczu bardzo skoncentrowane. Rozpoczął się on od bardzo dobrych zagrywek Magdaleny Śliwy oraz prowadzenia 3:0. Pierwszy set został łatwo wygrany choć pod jego koniec trener Andrzej Niemczyk poprosił o czas gdy wysokie prowadzenie jego zespołu zmniejszyło się do stanu 23:19.

"Pierwszego seta wygrałyśmy dosyć łatwo - mówiła po spotkaniu Aleksandra Przybysz, która w drugim i trzecim secie wchodziła na zmiany. - Podstawą sukcesu była dobra zagrywka."

W drugim secie rywalki przypomniały sobie, że ich mocną stroną jest obrona i zwycięstwo Polsce nie przyszło już tak łatwo. Koreanki prowadziły 8:6, 20:17 i 24:22. Jednak trzy kolejne piłki zdobyły podopieczne trenera Andrzeja Niemczyka, a bohaterką końcówki tego seta była Katarzyna Skowrońska. Otrzymała ona zresztą nagrodę od organizatorów dla najlepszej zawodniczki spotkania. Tę partię Polska wygrała 27:25.

W secie trzecim zespół Korei Południowej prowadził tylko na początku spotkania - 2:0, 8:4 i 10:7. Później do głosu doszły polskie siatkarki, które m.in. dzięki bardzo dobrej grze środkiem pewnie wygrały również i tę partię.

"To było bardzo ważne zwycięstwo" - krótko podsumowała Aleksandra Przybysz.

W sobotę Polska zagra z Egiptem, który jak na razie pełnił rolę statysty we wszystkich meczach. Przy bardzo prawdopodobnym zwycięstwie nad tym zespołem oraz ewentualnej porażce Turcji z Koreą Południową, Polska w turnieju będzie siódma i zapewni sobie udział we wspomnianym turnieju interkontynentalnym.
Dodano 16-11-2003 19:00 (źródło: onet.pl)

Polska - Argentyna: Opinie trenerów

Na konferencji prasowej po wygranym 3:0 meczu z Argentyną trener polskich siatkarek Andrzej Niemczyk był zadowolony ze zwycięstwa swoich podopiecznych.

- Jestem usatysfakcjonowany przebiegiem dzisiejszego meczu. Każda zawodniczka grała swoją siatkówkę, widać było, że dziewczyny były mocno skoncentrowane i zależało im na zwycięstwie - powiedział Andrzej Niemczyk.

- W pierwszym i drugim secie momentami nawiązywaliśmy walkę z Polkami i graliśmy niezłą siatkówkę. W trzecim prowadziliśmy nawet 17:14, jednak przegraliśmy z lepiej grającym zespołem Polski - powiedział trener Argentyny, Gabriel Salvia.
Dodano 16-11-2003 19:00 (źródło: onet.pl)

POLSKA - ARGENTYNA 3:0 (25-16,25-18,25-21)

Bardzo jednostronne spotkanie. Nasze dziewczyny zagrały na luzie i odniosły pewne zwycięstwo.
Dodano 13-11-2003 08:30 (źródło: inf. własna)

Od admina:

Aktualizowane zostały działy: zdjęcia oraz wywiady. Zapraszam
Dodano 12-11-2003 16:35 (źródło: inf. własna)

Gosia: Za szybkie tempo Japonek

Małgorzata Glinka, zdecydowanie najlepsza polska zawodniczka w przegranym meczu z Japonią (2:3) powiedziała, że nasz zespół przegrał, bo miał słabe przyjęcie zagrywki.

Małgorzata Glinka: Przegrałyśmy mecz, bo miałyśmy momentami słabe przyjęcie, a do tego nie jesteśmy przyzwyczajone do szybkiego tempa Japonek w ataku. Były one bardzo trudne do zablokowania. Japonki biły szybciej piłkę i sprytniej, niż się tego spodziewałyśmy. Kiedy w piątym secie objęły wysokie prowadzenie, wiadomo było, że jest praktycznie po meczu.
Dodano 11-11-2003 00:40 (źródło: wp.pl)

Glinka gwiazdą turnieju

Polskie siatkarki uczestniczące w Pucharze Świata w Japonii grają jak dotąd ze zmiennym szczęściem. Jednak do miana jednej z największych gwiazd turnieju urasta Małgorzata Glinka.

Występująca na co dzień we włoskim Asystelu Novara zawodniczka otwiera klasyfikację najlepiej punktujących. W dotychczasowych ośmiu spotkaniach Małgorzata Glinka zdobyła 150 punktów i drugą w zestawieniu Kubankę Yumilkę Ruiz, wyprzedza aż o 23. Polka prezentuje przy tym wysoką skuteczność ataku (46,95 %).

Również w innych statystykach indywidualnych polskie siatkarki plasują się w czołówkach. Libero reprezentacji Polski, Mariola Barbachowska, jest czwarta w klasyfikacji najlepiej broniących i ósma wśród przyjmujących. W tej ostatniej statystyce piąte miejsce zajmuje Małgorzata Niemczyk-Wolska.

Dzięki bardzo dobrej postawie w spotkaniu z Japonią (20 punktów), Katarzyna Skowrońska awansowała na siódme miejsce w klasyfikacji serwujących i dziewiąte wśród najlepiej blokujących.
Dodano 11-11-2003 00:35 (źródło: onet.pl)

Niemczyk: Azjatycki styl nam nie leży

Reprezentacja Polski przegrała z Japonią 2:3 w spotkaniu Pucharu Świata siatkarek. Zdaniem trenera Polek, Andrzeja Niemczyka, główną przyczyną porażki była słaba zagrywka naszego zespołu.

"Jeśli chcemy wygrywać z takimi drużynami jak Japonia, musimy serwować znacznie lepiej" - powiedział na pomeczowej konferencji prasowej Andrzej Niemczyk. - "Szkoda, że w decydujących momentach spotkania rozgrywające nie szukały Małgorzaty Glinki. Japonki wygrały piłkę przy stanie 7:7 w piątym secie i to był kluczowy punkt w tym meczu".

"Niestety, szybki, azjatycki styl gry, jaki prezentowały gospodynie, wybitnie nam nie leży" - zakończył polski szkoleniowiec.

Słowom Andrzeja Niemczyka wtórowała najlepsza zawodniczka w reprezentacji Polski, Małgorzata Glinka:

"Przegrałyśmy mecz z powodu słabego przyjęcia zagrywki" - stwierdziła gwiazda polskiej ekipy. - "Nie potrafimy grać z zespołami, które grają szybką siatkówkę. Japonki zagrały mądrze i nie wypuściły z rąk przewagi wypracowanej w piątym secie".
Dodano 10-11-2003 14:40 (źródło: onet.pl)

POLSKA - JAPONIA 2:3 (22-25,20-25,25-22,25-23,11-15)

Bardzo dobry mecz Gosi i Kasi Skowrońskiej (odpowiednio 23 i 20 punktów).
Dodano 10-11-2003 14:40 (źródło: inf. własna)

Jak Małgorzata Glinka podbija Japonię

Rywalki na jej widok truchleją, Japończyków ciekawi wszystko, co ma do powiedzenia, fani z Europy ślą miłosne listy - tak Małgorzata Glinka podbija świat. Nie tylko siatkarski.

- Nareszcie jestem po meczu szczęśliwa. Tak długo na to czekałam - mówiła po zwycięstwie nad USA. Jej szeroki uśmiech sprawiał przyjemność chyba wszystkim, którzy widzieli jej rozpacz po porażkach z Dominikaną, Brazylią, Kubą i Chinami, a które poprzedziła jej heroiczna - bo toczona niemal w samotności - walka z najwybitniejszymi zawodniczkami świata. Włoszki zdeklasowały Polki, ale w zbliżeniach na zawieszonym w hali telebimie królowała Glinka, podobnie jak w japońskiej telewizji, które jej skuteczne ataki przeplatają ze zdjęciami spuszczonej głowy po przegranych meczach (w tle patetyczna muzyka). W niedzielę to Włoszki były bohaterkami, ale podczas dyskusji w studiu co kilka sekund słychać było "Grinka-san" (Japończycy nie rozróżniają "l" i "r").

Tubylcy zwariowali na jej punkcie, po meczu z USA spotkanie z nią wybłagali nawet członkowie boys-bandu o dziwnej nazwie "Wiadomości" (w ten sposób stacja promuje... swój program informacyjny), który powstał specjalnie z okazji PŚ i robi zawrotną karierę. Ludzie z telewizji (wcześniej udzielała im wywiadu) zacierali ręce, bo trafiło im się spontaniczne show. Dwóch japońskich nastolatków na jej prośbę odśpiewało a capella fragment największego przeboju, a ona kołysząc się, przesunęła wzdłuż oczu rozłożonymi w kształt litery "V" palcami - mniej więcej tak, jak robili to Uma Thurman i John Travolta w "Pulp Fiction". A ponieważ Japończycy identycznym gestem zagrzewają siatkarki do boju, Glinka podbiła ich serca w jednej chwili. Wreszcie jeden z chłopców wyciągnął transparent ze zdjęciami całej dziesiątki tworzącej grupę i poprosił, by Glinka wybrała najładniejszego. Zakłopotana Polka chciała spośród bliźniaczo podobnych efebów wybrać pytającego, by zrobić mu przyjemność. Nie zdołała. Próbowała trzykrotnie, za każdym razem wskazując niewłaściwego.

Ale faworytkę do tytułu najlepiej punktującej siatkarki PŚ pokochała nie tylko Japonia. Do Green Hotelu, w którym miała mieszkać ekipa, przez pomyłkę dotarł zaadresowany do niej faks z miłosnymi westchnieniami tureckiego fana. - Codziennie dostaję tego stosy - śmiała się Glinka, oglądając zagubioną przesyłkę.

Dzień wcześniej zamieszania narobił pewien tutejszy dziennikarz. Stwierdził, że początek turnieju w jej wykonaniu... rozczarował jego rodaków, że miała kiepską skuteczność i spytał zdumioną siatkarkę, jak to się stało, że z Amerykankami wreszcie zagrała znakomicie. Sama Glinka najpierw sądziła, że źle zrozumiała pytanie, po czym grzecznie wybąkała, iż postara się indagującego usatysfakcjonować w następnych meczach. Nie wytrzymał za to trener Niemczyk. - Jak pan oglądał mecze tylko w Tokio, to proszę uważniej przeglądać statystyki - stwierdził.

Już dziś Glinka może rozwiać ostatnie wątpliwości. O 10 czasu warszawskiego Polki Niemczyka zmierzą się z niesamowicie sprawnymi, ruchliwymi, świetnie broniącymi w polu Japonkami. Jaki jest na nich sposób? Nieskomplikowany - trzeba walić w piłkę z całej siły, trzeba rywalki "wbić w parkiet". I znów wszystko spadnie na Glinkę...
autor: Rafał Stec
Dodano 10-11-2003 08:55 (źródło: gazeta.pl)

Od admina:

Dział ze zdjęciami został uruchomiony... Zapraszam
Dodano 09-11-2003 16:40 (źródło: inf. własna)

Nie będzie walkoweru dla Polski

W organizmie reprezentantki Dominikany Nurys Arias Done wykryto niedozwolony środek dopingujący methandienon. Została zdyskwalifikowana na dwa lata - poinformowała Międzynarodowa Federacja Piłki Siatkowej (FIVB) na swojej stronie internetowej.

Nurys Arias Done poddano kontroli po meczach, rozgrywanego w Japonii turnieju o Puchar Świata, z Chinami (3 listopada) i Brazylią (5 listopada). W obu przypadkach wynik był pozytywny i ten fakt zaakceptowało kierownictwo Federacji Piłki Siatkowej Dominikany.

Zostaną zmienione rezultaty spotkań Dominikany z Chinami (0:3), Brazylią (2:3) oraz Turcją (6 listopada, 0:3) na 3:0 dla rywalek. Reprezentacja Dominikany może dalej grać w Pucharze Świata, który zakończy się 15 listopada. W meczu z Włochami (8 listopada) Nurys Arias Done już nie grała.

W rozmowie z prezydentem FIVB Rubenem Acostą reprezentantka Dominikany powiedziała, że "zażywała witaminy na pobudzenie apetytu, o nazwie Gelnorex Vita, i tą drogą niedozwolony środek dostał się do jej organizmu."

2 listopada (dzień przed pierwszym badaniem) Dominikana pokonała w Kagoshimie Polskę 3:1 (25:21, 25:17, 25:27, 25:21) i wynik ten został utrzymany. Nurys Arias Done wychodziła w każdym secie w podstawowej szóstce i zdobyła piętnaście punktów. Był to drugi najlepszy wynik reprezentantki Dominikany - o cztery punkty więcej miała Milagros Cabral de la Cruz.
Dodano 09-11-2003 12:55 (źródło: onet.pl)

Kasia Skowrońska: Jestem bardzo zawiedziona

Polskie siatkarki były wyraźnie załamane porażką z Włoszkami 0:3 w siódmym meczu Pucharu Świata w Japonii. Na konferencji prasowej rozczarowania grą i wynikiem nie kryła Katarzyna Skowrońska.

- Jestem bardzo zawiedziona wynikiem i naszą grą. Włoszki rozegrały bardzo dobre spotkanie, znakomicie serwowały i obroniły wiele naszych ataków. Nie grałyśmy tego co zazwyczaj, zwłaszcza przy siatce - powiedziała reprezentantka Polski.
Dodano 09-11-2003 12:55 (źródło: onet.pl)

Trener Włoch o meczu z Polską

Na konferencji prasowej po meczu z Polkami trener reprezentacji Włoch Marco Bonitta nie krył zadowolenia z łatwego zwycięstwa z naszymi siatkarkami.

- Jestem zadowolony z wyniku. Polska to silny zespół, który wygrał mistrzostwa Europy. Pokazaliśmy jednak w tym meczu swoją siłę. Moje zawodniczki zagrały z wiarą i zaangażowaniem, wypada się tylko z tego cieszyć - powiedział trener Włoszek.

Równie zadowolona była Paola Cardullo: - Zagrałyśmy dobry mecz. Drużyna funkcjonuje bardzo dobrze. Było widać pozytywną agresję w naszych poczynaniach i to przyniosło efekt w postaci efektownej wygranej.
Dodano 09-11-2003 12:55 (źródło: onet.pl)

Polskie siatkarki załamane

Po wczorajszym sukcesie i wygranej 3:2 z Amerykankami dzisiaj Polki gładko przegrały z mistrzyniami świata Włoszkami 0:3.

Po meczu polskie siatkarki były bardzo przygnębione. Małgorzata Niemczyk-Wolska w wywiadzie udzielonym w Polsacie Sport podkreślała, że zawiodła koncentracja, szczególnie w dwóch pierwszych setach. Zawodniczka mówiła także, że wczoraj Polkom grało się łatwiej ponieważ nie ciążyła na nich taka presja jak w dzisiejszym meczu z Włoszkami.

W podobnym tonie wypowiadała się także bohaterka wczorajszego meczu Kamila Frątczak, która miała za zadanie odciążyć w ataku Małgorzatę Glinkę. Frątczak podkreślała, że w dzisiejszym meczu z mistrzyniami świata zabrakło jej doświadczenia.

Bardzo załamana po meczu była także Małgorzata Glinka, która chciała w tym spotkaniu wypaść jak najlepiej ponieważ gra w lidze włoskiej.
Dodano 09-11-2003 12:55 (źródło: onet.pl)

POLSKA - WŁOCHY 0:3 (15-25,17-25,22-25)

Dodano 09-11-2003 12:35 (źródło: inf. własna)

Gosia: Jesteśmy podniecone

Czołowa siatkarka reprezentacji Polski Małgorzata Glinka nie kryła na konferencji prasowej radości z pokonania siatkarek USA 3:2.

- To zwycięstwo bardzo nas ucieszyło. To dopiero druga wygrana w Pucharze Świata, jednak muszę podkreślić, że wszystkie jesteśmy bardzo podniecone i podekscytowane. Wreszcie zagrałyśmy w swoim stylu, tak jak na niedawnych mistrzostwach Europy. Mamy nadzieję grać tak samo w kolejnych meczach turnieju - powiedziała Małgorzata Glinka.
Dodano 08-11-2003 13:25 (źródło: onet.pl)

POLSKA - USA 3:2 (25-21,31-29,22-25,21-25,15-12)!!!

Rewelacyjny mecz Polek... cudowny, wspaniały, przepiękny, fantastyczny,... brak mi słów... Wzruszyłem się...:) Wszystkie zagrały bardzo dobrze. Wreszcie Gosia miała wsparcie i dziewczyny pokazały na co je stać. Do pełni szczęścia brakowało mi tylko zmiany na pozycji... komentatora:)
Dodano 08-11-2003 06:56 (źródło: inf. własna)

Gosia: Chinki grały świetnie

Najlepsza polska siatkarka, Małgorzata Glinka, po przegranym 0:3 meczu z Chinami powiedziała, że rywalki grały świetną siatkówkę.

"Wszystkie Chinki grały świetnie i naprawdę trudno jest wskazać, które zaprezentowały się najlepiej. Bardzo ciężko grało się przeciwko dziewczynom z numerami 'trzy' [Yang Hao - przyp. red.] i 'osiem' [Zhao Ruirui - przyp. red]. Kluczową postacią w zespole Chin jest jednak rozgrywająca [Feng Kun - przyp. red], która jest naprawdę niesamowita"
Dodano 07-11-2003 12:55 (źródło: onet.pl)

Po pięciu meczach rozegranych w Japonii Gosia zajmuje drugie miejsce wśród najlepiej punktujących. Zdobyła łącznie 88 punktów (79 z ataku, 5 blokiem i 4 z zagrywki). W klasyfikacji najskuteczniejszych jest na 12 pozycji (44,89%)
Dodano 06-11-2003 16:25 (źródło: inf. własna)

POLSKA - CHINY 0:3 (16-25,19-25,17-25)

Niestety niespodzianki nie było...:( Ale przed nami jeszcze 6 meczy i wszystko się może zdarzyć. Może już w najbliższym meczu...
Dodano 06-11-2003 12:00 (źródło: inf. własna)

Od admina:

Zapraszam do działu wywiady. Znajdziecie tam rozmowe z Teofilem Czerwińskim - byłym trenerem Gosi Glinki i Kasi Skowrońskiej. Miłej lektury...
Dodano 05-11-2003 12:25 (źródło: inf. własna)

Od admina:

Zapraszam do działu wywiady. Znajdziecie tam rozmowe z Teofilem Czerwińskim - byłym trenerem Gosi Glinki i Kasi Skowrońskiej. Miłej lektury...
Dodano 05-11-2003 12:25 (źródło: inf. własna)

Glinka: Zawiodłyśmy

Najlepsza polska siatkarka, Małgorzata Glinka, po przegranym meczu z Kubą, powiedziała, że Polska miała szansę pokonać aktualne mistrzynie olimpijskie.

"Kubanki nie zagrały wielkiego meczu, ale my nie potrafiłyśmy tego wykorzystać. Zawiodłyśmy w decydujących momentach. Powtarzały się proste błędy, takie same jak w poprzednich meczach, czyli przede wszystkim złe dogranie piłki do siatki" - powiedziała Glinka.

"Trudno jest stworzyć atmosferę w drużynie, gdy się przegrywa. Musimy potraktować ten turniej jako szkołę i nie przejmować się aż tak bardzo porażkami. Jesteśmy bardzo młodą drużyną i nabieramy tutaj doświadczenia. Z Chinkami będziemy walczyć bez kompleksów, bo to nam tylko pozostało" - dodała najlepsza polska siatkarka.
Dodano 05-11-2003 07:12 (źródło: onet.pl)

KUBA - POLSKA 3:0 (25-19,27-25,27-25)

Niestety nasze dziewczyny, po dobrym meczu przegrały z drużyną mistrzyń olimpijskich. Przez całe spotkanie prowadziły wyrównaną walkę ale w decydujących fragmentach setów (Polki prowadziły 24:22 w drugim i trzecim secie), po indywidualnych błędach dały sobie odebrać zwycięstwo... Szkoda. Jutro mecz z Chinami i coś mi się wydaje, że będzie niespodzianka...:)

Bardzo dobre spotkanie rozegrała Gosia. Zdobyła 18 punktów. Kilka po fantastycznych atakach. Dobrze grała również w przyjęciu. Oby tak dalej...
Dodano 05-11-2003 07:06 (źródło: inf. własna)

Niemczyk: Nie mamy już szans

"Dzień przed meczem z Brazylią powiedziałem dziewczynom, że nie mamy już szans na zajęcie trzeciego miejsca i awans stąd do igrzysk. Muszę więc myśleć o turnieju kwalifikacyjnym w Baku, a nawet o majowych zawodach interkontynentalnych w Japonii. Dlatego potrzebujemy tu każdego punkciku, żeby przeskoczyć w rankingu światowym Niemki i Holenderki. Wtedy zakwalifikujemy się do ostatniego turnieju" - powiedział Niemczyk na łamach "Tempa".
Dodano 04-11-2003 (źródło: Tempo)

Gosia: Jestem rozczarowana

Na razie jestem naszym występem bardzo rozczarowana. Nie tylko my grałyśmy w ME, inni też mieli ważne imprezy, więc dla mnie zmęczenie to żadne tłumaczenie. Jestem pierwsza w klasyfikacji zdobytych punktów? Nie liczę na nagrodę indywidualną, chcę sukcesu z drużyną. Nie wchodzę na boisko z myślą o sobie, będę się cieszyć, jak zdobędę 5 pkt., a Kamila Frątczak zrobi 30 pkt., bylebyśmy wygrały. Wciąż myślę, że może być lepiej. Gramy teraz w wielkimi zespołami, ale moim zdaniem, nie ma co się spalać, denerwować, bać presji. Trzeba potraktować te mecze jak sprawdzian - zobaczyć, jak wyglądamy na tle najlepszych na świecie. Zobaczyć, gdzie jesteśmy.

Brakuje nam Doroty Świeniewicz. Zawiodła mnie, że nas zostawiła. Też mam kłopoty z kręgosłupem, nawet poważniejsze, o czym wszyscy wiedzą, także w Polsce, a mimo to jakoś sobie radzę. Uważam, że trener za łatwo ją puścił. Razem ciągnęłyśmy grę. Teraz jestem zadowolona, że mam autorytet w drużynie, ale na boisku to czasem męczące. Nie mogę i bronić, i atakować, i blokować. Potrzebuję wsparcia. Zdarza się, że zdobywam 40 pkt., bo mam dobry dzień, ale innym razem nie wystarczam. Tak jak na Brazylię.
Dodano 04-11-2003 (źródło: Gazeta Wyborcza)

Po trzech meczach, jakie Polska reprezentacja rozegrała w Japonii Gosia Glinka zajmuje 4 miejsce wsród najlepiej punktujacych zawodniczek turnieju. Do tej pory zdobyła 53 punkty. Gratulujemy.
Dodano 04-11-2003 (źródło: inf. własna)

Od admina:

Miło mi powitać na nieoficjalnej stronie Małgorzaty Glinki. Strona jest w ciągłej rozbudowie (niestety :o( odnośniki do podstron jeszcze nie działają) dlatego proszę o wyrozumiałość oraz wszelkie sugestie, które umożliwią mi stworzenie serwisu spełniającego Wasze oczekiwania... Pozdrawiam. admin (Tomek Mogieła)
Dodano 04-11-2003

strona główna  sylwetka  wywiady  zdjęcia  archiwum
czat  linki  autorzy  e-mail
WWW.FRIKO.PL
COPYRIGHT © 2003  www.glinka.friko.pl