logo
strona główna sylwetka wywiady zdjęcia archiwum czat linki autorzy e-mail
en english version
wywiady
Lista:
Rozmowa z
Teofilem Czerwińskim
Rozmowa z Gosią
po Mistrzostwach Europy
Rozmowa z Gosią
w trakcie Pucharu Świata
Rozmowa z trenerem Andrzejem Niemczykiem
po Pucharze Świata
Rozmowa z Gosią
po Pucharze Świata

Gosia "Przeglądu Sportowego":

Kilka tygodni temu Małgorzata Glinka - nominowana w 69. Plebiscycie "Przeglądu Sportowego", "Tempa" i TVP1 na 10 Najlepszych Sportowców Polski 2003 roku - została najlepszą siatkarką mistrzostw Europy, a później odebrała nagrodę dla najlepszej siatkarki Starego Kontynentu. Ale to wszystko mało. W sobotę jej gwiazda świeciła najjaśniej spośród wszystkich zgromadzonych w 10-tysięcznej hali w Osace. Polka została najlepiej punktującą i najbardziej wartościową zawodniczką całego turnieju.

Światowa federacja nie wręcza co roku takich nagród jak europejska, ale Puchar Świata był w tym sezonie najważniejszą imprezą, więc można powiedzieć, że Maggie została jednocześnie najlepszą siatkarką globu w 2003 roku!

- Kiedy stałam na podium, a oficjele wręczali mi nagrodę, zrobiło się trochę smutno. Wolałam mieć koleżanki z zespołu obok siebie, a nie tak daleko, gdzieś przy trybunach. Ale cóż, taka jest rzeczywistość - powiedziała nam Małgosia.

- Do samego końca nie bardzo chciała pani uwierzyć, że zdobyła najwięcej punktów spośród wszystkich zawodniczek.

- Przed meczem z Egiptem ktoś mi powiedział, że muszę zrobić jeszcze jedenaście punktów, żeby wyprzedzić Turczynkę, Demir Neslihan. Załamałam się. I dlatego to był ciężki mecz. Kiedy coś muszę zrobić, to jest nienaturalne. Nie wiadomo było, jak Egipt gra. Mógł przecież stanąć z tyłu, a nasze dziewczyny zrobiłyby na przykład 15 punktów zagrywką w jednym ustawieniu. Coś było źle ze statystykami, bo myślałam, że mam większą przewagę.

- Wcześniej też zdobywała pani różne nagrody indywidualne.

- Ale w tym sezonie przebiłam samą siebie. To dla mnie niesamowite zaskoczenie. Wiem, że łapię się w czołówce. Ale jak widzę te wszystkie gwiazdy, które kilka lat temu oglądałam i podziwiałam, to nie wiem, już co myśleć. Dzisiaj zaskoczyły mnie kompletnie Hao Yang i Kun Feng z Chin - wspaniałe siatkarki. Podeszły i spytały, czy mogą zrobić sobie ze mną zdjęcie. To była dla mnie większa frajda, niż ten cały talerz.

- Przez moment światła reflektorów padały tylko na panią.

- Trochę mnie zmylili, bo miałam wchodzić na podium jako pierwsza, a okazało się, że musiałam czekać do końca. Było gorąco i dłonie miałam całe mokre. Tyle emocji, że jeszcze to do mnie nie dociera. Po mistrzostwach Europy też musiało minąć trochę czasu. Japonia będzie mi się kojarzyć z Pucharem Świata i... z piosenką boys bandu News. Dałam jednemu z członków tej grupy swoją koszulkę, a w zamian dostałam płytę z ich autografami. Ale żeby mi się podobali - broń Boże. Jak mi zaśpiewali na żywo, to się przeraziłam. Sama bym lepiej zaśpiewała.

- To bez wątpienia najlepszy sezon w pani karierze.

- Czuję się w gazie. Ale poza boiskiem bywa różnie. Jest dużo grania. Zobaczymy, czy po sezonie o własnych siłach dojdę na swój ślub do kościoła. Może tylko na czworaka...

- Pani chłopak - Roberto - podobno słał do Japonii smsowe wiersze.

- Po ceremonii zamknięcia napisał wierszem, że zawsze we mnie wierzył; skarżył się tylko na moje ciągłe wyjazdy z reprezentacją i dlatego jesteśmy ze sobą tak rzadko. Ale rozumie, że to wymaga poświęceń. Pisał też o energii, jaką zawsze mi przekazuje. Kilka dni temu wysłałam mu wiadomość, że w którymś meczu będę musiała przyjmować zagrywkę, co różnie mi wychodzi. Odpowiedział, żebym się nie martwiła. Na boisku będziemy przyjmować oboje.

- Najlepsza zawodniczka Europy, najlepsza w Pucharze Świata.

Indywidualnie niewiele więcej może pani osiągnąć

- Najlepsza zawodniczka Europy, najlepsza w Pucharze Świata.

- Łatwiej się tak wybić, ciągnąc za sobą średni zespół. Gdybym grała z Chinkami, na pewno nie zdobyłabym tych nagród, bo u nich wszystkie są równe. Kiedyś ludzie mówili mi: poczekaj, najlepszy czas dla siatkarki to wiek 25-28 lat. Ja wchodzę do tego przedziału i to się sprawdza. Zdaję sobie sprawę, że przyjdzie spadek formy. Nie wiem, czy w tym sezonie, czy w przyszłym. Nie da się cały czas zdobywać 40 punktów w meczu. Ale chciałabym ustabilizować się na wysokim poziomie.

Rozmawiał Rafał Bała

Dodano 12-11-2003 16:35 (źródło: sports.pl)

strona główna  sylwetka  wywiady  zdjęcia  archiwum
czat  linki  autorzy  e-mail
WWW.FRIKO.PL
COPYRIGHT © 2003  www.glinka.friko.pl