logo
strona główna sylwetka wywiady zdjęcia archiwum czat linki autorzy e-mail
en english version
wywiady
Lista:
Rozmowa z
Teofilem Czerwińskim
Rozmowa z Gosią
po Mistrzostwach Europy
Rozmowa z Gosią
w trakcie Pucharu Świata
Rozmowa z trenerem Andrzejem Niemczykiem
po Pucharze Świata
Rozmowa z Gosią
po Pucharze Świata

Trener Niemczyk dla "Przeglądu Sportowego":

- Mówił pan przed Pucharem Świata o miejscach 3-6. Wylądowaliśmy na ósmym. Może nie trzeba było za dużo zmieniać po sukcesie w Turcji? - rozpoczynamy rozmowę z trenerem naszych siatkarek, Andrzejem Niemczykiem.

- Gdybym tak myślał, nie wygralibyśmy tu Kamili Frątczak czy Mariolki Barbachowskiej. Nie mogę się zamknąć z dwunastką. To jest dobre na dziś. Dążę do tego, żeby było 16-18 równych dziewczyn. Wtedy przed wyjazdem na ważny turniej będzie w Polsce zostawało sześć dobrych zawodniczek.

- Ale i tak długo chyba pozostaną w cieniu Małgorzaty Glinki.

- Mamy gwiazdę i trzeba do niej dobrać jeszcze ze dwie. Następną będzie Kama Frątczak. Skoro nie mam równego zespołu na takim poziomie, jak choćby Brazylia, to muszę zbudować go wokół trzech zawodniczek i będzie to samo. Glinkę znam od kilku lat. Teraz po prostu wygrałem ją psychicznie. Oglądałem jej występ rok temu na mistrzostwach świata - żal było patrzeć. Grała kaszanę i schodziła na rezerwę. Teraz zobaczyła, że jest tu coś do zrobienia.

- A czy te pańskie gwiazdy można wyszkolić w Polsce, czy lepiej wysyłać je do zagranicznych lig?

- Na pewno granie w polskiej lidze nie jest najlepsze dla zawodniczek, bo nie zmusza ich do takiej pracy, jak chociażby we Włoszech.

- Zajmie się pan menedżerką?

- Jestem trenerem. Mam dobre kontakty na świecie, ale nie chcę być menedżerem. Nie ma nic gorszego, niż trener handlujący tym materiałem, który ma. Przykład? Nikołaj Karpol. Rosjanki go nienawidzą. Będę dziewczynom pomagał, żeby dla mnie były lepsze, ale nie będę ich sprzedawał.

- To w końcu powinny trenera kochać, czy nienawidzić?

- I jedno i drugie. Latem miały taki wycisk, że prawie wymiotowały na piasku. Wtedy na pewno mnie nienawidziły. Ale to są kamieniołomy. Trzeba je zaliczyć, odfajkować. Teraz - jedenaście meczów, a one świeżutkie. Mogą grać następny turniej. Oddaję je trenerom klubowym w dobrej formie.

- Ale ci ostatni mogą być niezadowoleni, kiedy dowiedzą się, że od 16 grudnia rusza kolejne zgrupowanie kadry, przed styczniowym turniejem kwalifikacyjnym do igrzysk.

- 16 grudnia to za późno! Potrzebuję więcej czasu na przygotowania do Baku, bo mogę nie startować w majowym turnieju interkontynentalnym w Japonii. Dlatego celem nadrzędnym są zawody w Azerbejdżanie. Poprosiłem prezesa Biesiadę, żeby załatwił z klubami dłuższy okres przygotowań kadry. Ale na Wigilię i pierwszy dzień Świąt dziewczyny i tak pojadą do domów.

- Wcześniej wypada wreszcie rozegrać jakieś sparingi w Polsce z silnym przeciwnikiem.

- Rozmawiałem w tej sprawie z trenerem Włoszek, Marco Bonittą. Powiedział, że chętnie przyjedzie z mistrzyniami świata od 28-30 grudnia, na trzy mecze. Jeden z nich byłby w Katowicach, drugi w Szczyrku, a trzeci w Bielsku-Białej.

Rozmawiał Rafał Bała

Dodano 12-11-2003 16:35 (źródło: sports.pl)

strona główna  sylwetka  wywiady  zdjęcia  archiwum
czat  linki  autorzy  e-mail
WWW.FRIKO.PL
COPYRIGHT © 2003  www.glinka.friko.pl